sobota, 10 czerwca 2017

"Akele Hum Akele Tum : Samotny ja, samotny ty" (1995)







Gatunek: dramat, romans, musical
Kraj produkcji: Indie
Język: hindi
Czas trwania: 2 godz. 40 min.
Premiera: 30 listopada 1995
Reżyseria: Mansoor Khan
Scenariusz: Mansoor Khan, Nasir Hussain
Występują: Aamir Khan, Manisha Koirala
Produkcja: Ratan Jain
Muzyka: Anu Malik
Studio: United Seven Combines
Budżet: ₹45 milionów
Box Office: ₹123.7 miliony


Kiran (Manisha Koirala) podczas noworocznego koncertu daje się oczarować piosenkarzowi Rohitowi (Aamir Khan). Śpiew jest ich wspólną pasją. Z czasem zakochani w sobie decydują się na ślub, chociaż Kiran waha się, bo dotychczas celem jej życia było zdobyć sławę jako piosenkarka. Rodzice Kiran protestują przeciwko ich małżeństwu lekceważąc początkującego piosenkarza i obawiając się, że ślub zniszczy szanse Kiran na karierę. Po latach życie Kiran mija na codziennej trosce o dom i synka. Rohit próbując się przebić jako piosenkarz zapomina o marzeniach Kiran o śpiewaniu. Umęczona szarzyzną swojego życia i rozczarowana niezrozumieniem ze strony męża Kiran odchodzi z domu pozostawiając Rohitowi wychowanie syna. Rohit samotnie wychowując Sunila odkrywa radość ojcostwa. Z czasem syn i ojciec stają się dla siebie wszystkim. Cierpi na tym kariera Rohita, gdy tymczasem Kiran staje się sławną gwiazdą filmową i odzyskawszy siłę przebicia na drodze sądowej próbuje zabrać syna ojcu...


Akele Hum Akele Tum to remake amerykańskiego dramatu Sprawa Kramerów z 1979 roku, z Dustinem Hoffmanem i Meryl Streep w rolach głównych. Oryginał oglądałam bardzo dawno, dlatego średnio mogę się skupić na porównaniu tych dwóch filmów. Z remakeami to ciężka sprawa, bo zawsze ciężko jest przebić oryginał i co by reżyser nie zrobił to ludzie zawsze będą porównywać jego dzieło do poprzedniego.
"Przyświeca nam ten sam cel. Razem łatwiej go osiągniemy" powiedział Rohit przekonując Kiran, żeby za niego wyszła. Z czasem okazuje się jednak, że właśnie ten cel przyczynił się do rozpadu ich małżeństwa. Każde z nich inaczej widziało osiągnięcie tego celu. Oboje chcieli się wspiąć na szczyt. Problem w tym, że w małżeństwie jedna osoba musi się poświęcić, żeby druga mogła sięgnąć gwiazd. Z czasem Rohit zapomniał o marzeniu żony i skupił się na swojej karierze.
Oczekiwał od Kiran, że ta będzie stała za jego plecami i wspierała go jak każda dobra hinduska żona powinna zrobić. Przez jakiś czas Kiran nawet się na to godzi, ale w końcu zaczyna się dusić w małżeństwie. Ma dość znienawidzonego życia i męża, który całkiem o niej zapomniał. Chce znów rozwijać swój talent i karierę. Odchodzi od męża. Opuszcza Rohita i zostawia z nim ich syna Sunila. Dla Rohita to kubeł zimnej wody. Nie ma pojęcia jak zająć się małym. Za czasem jednak uczy się tego i więź ojcowsko-synowska pogłębia się. Tymczasem Kiran, teraz sławna aktorka postanawia walczyć o syna, którego zostawiła przed laty.
Jest to jeden z tych filmów, który nie tylko dostarcza rozrywki, ale jest też całkiem ambitny. "Kto powiedział, że kobiety kochają bardziej niż mężczyźni?", pyta Rohit. Nie tylko w Indiach, ale i w naszym europejskim społeczeństwie utarło się, że to kobiety łączy silniejsza więź z dzieckiem. W większości przypadków to się naturalnie sprawdza, ale oczywiście są pewne odstępstwa. W tym przypadku takim odstępstwem jest główny bohater filmu - Rohit. Nie wyobraża sobie życia bez swojego syna. Robi wszystko, aby o niego walczyć, sprzedaje swoje marzenia, samego siebie.
Film jest zrobiony tak, że chociaż nie chcemy przywiązujemy się do Rohita i to jemu kibicujemy do końca sprawy. Nie matce, ale ojcu. W tym przypadku zawodzi nawet kobieca solidarność.
To nie jest oczywiście tak, że Kiran to bezwzględna osoba bez serca, która nie dba o dobro syna, a chce jedynie utrzeć nosa swojemu byłemu. Nic z tych rzeczy. Kiran jest tak samo pokrzywdzoną jak Rohit (no dobra, może odrobinkę mniej).
Pomimo, że z założenia reżysera, to właśnie ojcu mamy współczuć, to jako kobieta rozumiem poniekąd punkt widzenia Kiran. Z jednej strony jest silna - bierze sprawy w swoje ręce, sięga po szczęście, skreśla ją jedynie to, że idzie do celu po trupach. Zrywa stare więzi, z mężem i synem, zapomina o nich, a gdy już spełni się zawodowo powraca i chce żeby wszystko było jak dawniej. To nie fair - powiecie, ale każdy ma prawo popełniać w życiu błędy. Problemem Kiran jest jedynie to, że ona osiągała swoje cele w niewłaściwy sposób.
Chociaż oczywiście (według zamysłu reżysera) kibicowałam ojcu, to i matka budziła we mnie współczucie.
Dużym atutem filmu jest gra aktorska. Każdy, kto oglądał choć kilka tytułów z Aamirem Khanem nie powie, że nie jest on dobrym aktorem. Właściwie Aamir to jeden z najlepszych aktorów indyjskich. Tym razem również nie zawiódł i w roli ojca walczącego o swoje dziecko spisał się wręcz fenomenalnie. Powiedziałabym nawet, że jest to jedna z najlepszych kreacji aktorskich Aamira. Postać zagrana niezwykle naturalnie i budząca w odbiorcy mnóstwo skrajnych uczuć.
Manisha Koirala również nie zawiodła. Jest bardzo utalentowaną aktorką i świetnie pasowała do roli Kiran. Wypadła przekonująco, a jej uśmiech w pierwszej części filmu jest przepiękny, dosłownie zaraźliwy. Z Aamirem tworzą naprawdę świetną parę w takich melodramatach. Chociaż w zestawieniu dwójki głównych aktorów, ekran zdecydowanie należy do Aamira.
Ścieżka dźwiękowa Akele Hum Akele Tum niezwykle przypadła mi do gustu. Świetnie pasuje do filmu i idealnie oddaje jego klimat. Brak tu bezsensownych piosenek, co często zdarza się w starszych filmach. Wszystko jest świetnie przemyślane i dopasowane do fabuły filmu, a piosenki pojawiają się dokładnie tam, gdzie trzeba. Moim ulubionym utworem jest zdecydowanie "Aisa Zakham Diya Hai", uwielbiam tu głos Udita Narayana. Piosenka "Raja Ko Rani Se Pyaar" jest przepiękna.
Tytułowy utwór również robi wrażenie. Jest też piosenka, która nie została zrealizowana, a pojawia się tylko jako epizod, mowa o "Chehra Gulabi, Nazrein Sharabi". Szkoda, że nikt nie pokusił się o zrobienie całego utworu, bo ma bardzo przyjemne brzmienie i mogłaby być prawdziwym hitem. Mnie samej bardzo się ta krótka kompozycja spodobała, dlatego ubolewam, że piosenka nie została wydana.
Film jest bardzo emocjonalny i rodzinny oczywiście. Wzrusza do łez, ale nie brak też scen zabawnych. Wzruszająca jest więź łącząca Rohita z synem, pytania zadawane przez malca o mamę i oczekiwanie odpowiedzi, której nie zna nawet ojciec. Zabawna jest scena, gdy Rohit przyrządza pierwsze śniadanie Sunilowi - strach się bać jak facet gotuje ;)
Największym atutem Akele Hum Akele Tum jest scenariusz, za co chyba możemy podziękować w dużej mierze twórcom pierwowzoru, chociaż oczywiście wersja hindi bardziej mi się podoba. Sama historia jest ponadczasowa i piękna. Godne pochwały jest też proste wykonanie, które idealnie sprawdza się w tego typu scenariuszach, dotyczących zwykłych ludzi i dotykających ich problemów.
Nie można powiedzieć, że Akele Hum Akele Tum to typowy bollywoodzki romans. Film wyróżnia się spośród innych. Brak tu przepychu, tandetnych choreografii do piosenek, czy wyolbrzymiania, do czego Indusi mają skłonność. Wątek miłosny również nie jest ściągnięty z księżyca. Akele Hum Akele Tum to prosty film, który mimo wszystko chwyta za serce. Twórcy fundują nam huśtawkę emocjonalną przyozdobioną piękną muzyką i świetnymi dialogami oraz aktorstwem na bardzo wysokim poziomie. Szkoda byłoby to przegapić, więc kto nie widział jeszcze filmu polecam nadrobić - szczególnie fani dramatów.

Obsada:
  • Rohit Kumar - Aamir Khan
  • Kiran Kumar - Manisha Koirala
  • Sunil 'Sonu' Kumar - Adil Rizvi 
  • Kanhaiya - Deven Verma
  • Farida - Tanvi Azmi
  • Sunita, przyjaciółka Kirany - Navneet Nishan
  • Pan Bhatija, adwokat Rohita - Mushtaq Khan
  • Bhujbal, prawnik Kiran - Paresh Rawal
  • Ram Dayal - Anjan Srivastav
  • Pani Dayal - Rohini Hattangadi
  • Gulbadan Kumar - Satish Shah
  • Moolchand - Neeraj Vora
  • Amarji - Harish Patel
  • Kaushikji - Shafi Inamdar

Ciekawostki:
  • Film jest indyjską adaptacją hollywoodzkiego filmu Roberta Bentona "Sprawa Kramerów" (1979), w rolach głównych Dustin Hoffman i Meryl Streep.
  • Zdjęcia do filmu nakręcono w stanie Goa i Mumbaju (Indie).
  • Film został wydany również w języku malajalam pod tytułem "Thaane Thaniye".
  • Reżyser Mansoor Khan jest kuzynem Aamira Khana.
  • Reżysera filmu z którym współpracuje postać Kiran, gra znany bollywoodzki reżyser Rakesh Roshan, ojciec Hrithik Roshana.
  • Przy przydzielaniu nagród Filmfare film mimo nominacji przegrał we wszystkich kategoriach z filmem "Dilwale Dulhania Le Jayenge", a nagrodę Filmfare dla najlepszego aktora kolejny raz otrzymał konkurujący z Aamirem o pozycję najpopularniejszego aktora w Indiach Shah Rukh Khan.
  • Manisha Koirala i Aamir Khan stworzyli ponownie duet w 1999 roku, w filmie "Mann".
  • Shah Rukh Khan otrzymał propozycję zagrania głównej roli, ale odrzucił ją twierdząc, że rola jest zbyt emocjonalna, poza tym wolał się w tamtym czasie trzymać lżejszych ról kochanków. 
  • Govinda również był brany pod uwagę do głównej roli, ale nie miał wolnych terminów. 
  • Film został wydany w tym samym czasie, co "Ram Jaane" z Shahrukh Khanem i Juhi Chawlą w rolach głównych. 
  • Piosenka "Aisa Zakham Diya Hai" została zainspirowana Angielskim utworem "Child in Time" Deepa Purple.
  • W utworze "Dil Mera Churaya Kyun" można odnaleźć podobieństwo do kultowego "Last Christmas" (Wham!).
  • W ramach promocji muzyki z tego filmu Venus wystawił w całym Mumbaju gigantyczne tablice z napisem "Co Aamir Khan i Manisha Koirala robią w Hotelu Centaur 29 lipca 1995? To wielka niespodzianka". Ludzie licznie przybyli by zobaczyć gwiazdy i zdobyć kasety audio z ich autografami. 

Nagrody:

Filmfare 1996

  • Nominacja: Najlepszy film - Ratan Jain
  • Nominacja: Najlepsza aktorka pierwszoplanowa - Manisha Koirala
  • Nominacja: Najlepszy aktor pierwszoplanowy - Aamir Khan
  • Nominacja: Najlepszy reżyser - Mansoor Khan
  • Nominacja: Najlepsza aktorka drugoplanowa - Tanvi Azmi
  • Nominacja: Najlepsza piosenkarka śpiewająca na podkładzie muzycznym - Alka Yagnik za utwór "Raja Ko Rani Se Pyar"
  • Nominacja: Najlepszy piosenkarz śpiewający na podkładzie muzycznym - Udit Narayan za utwór "Raja Ko Rani Se Pyar"
  • Nominacja: Najlepszy reżyser muzyczny - Anu Malik
  • Nominacja: Najlepszy tekściarz - Majrooh Sultanpuri

Piosenki:



"Rana w moim sercu nigdy się nie zagoi. 
Ono boi się każdej pięknej twarzy.
Oddałem życie i zostałem odrzucony."


"Tylko powiedz, a przyniosę ci gwiazdkę z nieba,
Tylko powiedz, a położę ją u twych stóp,
Gdy cię obejmę, twoje ciało się zaróżowi,
Gdy pocałuję twą twarz, rozpromieni się niczym słońce."








"Ja jestem sam, ty jesteś sam,
Gdy jesteśmy razem, cały smutek znika."




"Jeśli jutro cały świat
Stanie przeciwko mnie.
Kto będzie towarzyszem mojej podróży?"








"Król zakochał się w królowej.
Z pierwszym spojrzeniem pojawiła się pierwsza miłość.
Oba serca zostały zranione, 
Strzałą spojrzenia, która przebiła mur serc."




"Tak silny był czar króla,
Nawet gdy odmawiała, zgadzała się."










"Czemu ukradłaś mi serce, 
Gdy miałaś je złamać?
Czemu zakochałaś się we mnie, 
Gdy powinnaś mnie odrzucić?"






"Kiedy spotykają się nasze spojrzenia
Czuję, jak promienie rosną w mojej piersi. 
W moim oddechu unosi się struga dymu, 
To ja, ani żywy, ani umarły."









"Moje serce mówi: idź, spotkaj ją!
Robię krok, lecz waham się i zatrzymuję." 



"Czasem serce kłóci się ze mną.
Czasem ja kłócę się z nim."






Cytaty:

Za każdym sukcesem mężczyzny stoi kobieta.

Nie wiem, gdzie jest napisane, że kobieta może kochać bardziej, niż mężczyzna.

Czy matka zawsze kocha dziecko bardziej niż ojciec?

Stworzyliśmy własny świat. Wymagało to wiele miłości. Jeśli zostanie zniszczony, nie zbudujemy go od nowa.

Parę rzeczy nie stworzy domu.

Nie ma nic ważniejszego od związku między ludźmi.

12 komentarzy:

  1. Muszę obejrzeć! Zapowiada się naprawdę obiecująco, a skoro twoja opinia jest tak pozytywna to nie mogę przejść koło tego filmu obojętnie. Postaram się w najbliższym czasie po niego sięgnąć 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zachęciłam. Jestem ciekawa jak Ci się spodoba :)

      Usuń
  2. Czemu ja tego nie oglądałam ?! :D
    Plakat mnie zauroczył! Tym bardziej Twoja recenzja *-* Od razu biorę się za film! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że film spodoba Ci się tak samo jak i mi :)

      Usuń
  3. Dotychczas nie oglądałam jeszcze tego filmu, ale mam go na uwadze od dłuższego czasu. Mam w planach nawet kiedyś nadrobić filmografię każdego z moich ulubionych aktorów (pewnie zajmie mi to ogrom czasu...)
    Twoja opinia zachęciła mnie, bym wpisała sobie "Akele Hum Akele Tum" na moją listę "Must see". Być może dzięki temu szybciej zapoznam się z tą produkcją. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam w planach nadrobienie [dużej ilości] filmografii moich licznych ulubieńców, ale zajmie mi to maaasę czasu :D Ach żeby tak można było zatrzymać czas na oglądanie filmów :P Marzenia ... ;)
      Ostatnio moja lista "must see" robi się zdecydowanie zbyt długa :P

      Usuń
  4. Nie miałam pojęcia o tym filmie. A ostatnio szukałam czegoś na wieczór dla mnie i mojej mamy. Myślę, ze Aamir w roli opiekuńczego ojca po Fanaa by się jej spodobał. Fabuła jest bardzo ciekawa, obsada też! Nadchodzą wakacje, więc nadrobię filmografię Aamira. ;) <3 Świetna recenzja! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam w planach nadrobienie sporej ilości filmów :)
      Myślę że Twojej mamie faktycznie mógłby się film spodobać ;)
      Mam nadzieję na jakąś recenzję filmu z Aamirem na Twoim blogu, bo ja też ostatnio nadrabiam jego filmografię więc jestem w miarę na bieżąco z tym aktorem :D

      Usuń
  5. Kiedy oczekiwałam na recenzję tego filmu, ściągnęłam go sobie i oczekiwałam na Twoją ocenę. Teraz wiem, że muszę jak najszybciej zasiąść do tego filmu, a jako iż zbliżają się wakacje to mogę szybko to zrobić :D
    Ostatnio nadrabiam (staram się) filmografię Aamira, mogłabyś mi polecić pare filmów, które uważasz za najlepsze? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Akele Huim Akele Tum jest wart obejrzenia :)
      Również jestem na etapie nadrabiania filmografii Aamira więc przez wakacje pojawi się na pewno nie jedna recenzja filmu z jego udziałem ;)
      Na tę chwilę oczywiście mogę Ci polecić klika tytułów :D Oczywiście zależy czy wolisz nowsze czy starsze filmy, ja zdecydowanie wolę starsze :P
      Pewnie część z tych które podam już oglądałaś, ale może wyłapiesz coś nowego :P : PK (2014), Ishq (1997), Lagaan (2001), Talaash (2012), Ghajini (2008), 3 Idiots (2009), Ghulam (1998), Raja Hindustani (96), Andaz Apna Apna (94), Hum Hain Rahi Pyar Ke (93), Dil Hai Ki Manta Nahin (91)[oglądałam niedawno i niesamowicie mi się spodobał - bardzo sympatryczny film], Dil (90) .. ciąg dalszy nastąpi xD

      Usuń
  6. Kiedyś chyba nawet zaczęłam oglądać ten film, ale jakoś spadło na mnie trochę innych obowiązków i musiałam przełożyć seans, który niestety potem nigdy nie nadszedł. ;/ Ale teraz wiem, że trzeba będzie nadrobić, bo film zapowiada się świetnie. Moja lista filmów na wakacje jest coraz dłuższa! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aż jestem przerażona moją listą filmów na wakacje. Chyba dni mi nie wystarczy :P

      Usuń