piątek, 7 kwietnia 2017

"Mann" (1999)







Gatunek: melodramat, romans
Kraj produkcji: Indie
Język: hindi
Czas trwania: 3 godz. 1 min.
Premiera: 9 lipca 1999
Reżyseria: Indra Kumar
Scenariusz: Aatish Kapadia
Oparty na: Niezapomniany romans 1957 [film]
Występują: Aamir Khan, Manisha Koirala, Anil Kapoor
Produkcja: Indra Kumar, Ashok Thakeria
Muzyka: Sanjeev Darshan
Studio: Maruti International
Box Office: ₹21 crore

Priya (Manisha Koirala) i Dev (Aamir Khan) poznają się podczas rejsu luksusowym statkiem wycieczkowym z Singapuru do Indii. Na początku nie przepadają za sobą, lecz potem tworzy się między nimi nić sympatii. Niestety, oboje są już zaręczeni; Priya ze starszym Rajem (Anil Kapoor), a Dev z bogatą Anitą Singhanią (Dipti Bhatnagar). Młodzi postanawiają dać szansę swojemu uczuciu - decydują się spotkać pod Bramą Indii dokładnie pół roku po zakończeniu rejsu. W tym czasie muszą rozstać się ze swymi narzeczonymi i zrozumieć swoje pragnienia.




Ostatnio nie mogę się odpędzić od filmów z Aamirem. Niestety [albo i stety ;p] aktor jest dla mnie jak narkotyk i jeśli już obejrzę z nim jeden film, muszę zaraz zaaplikować sobie kilka kolejnych ;)
Padło na powtórkę Maan. Oglądałam film już dość dawno i bardzo mi się podobał, więc postanowiłam sobie go odświeżyć. Jak się okazało decyzja trafiona w dziesiątkę. Po raz kolejny, spędziłam niezwykle miło trzy godziny. Historia [po opisie] może wydać się banalna, ale wcale taka nie jest. Oczywiście nie zdradzę, w czym tkwi kruczek, żeby nie zepsuć seansu tym, którzy mają go jeszcze przed sobą.
Pierwsza część filmu jest bardzo sympatyczna. Klimat towarzyszący bohaterom podczas rejsu statkiem jest zaraźliwy. Druga część ma trochę bardziej melodramatyczny wydźwięk, ale również jest bardzo dobra. Film trzyma w napięciu do samego końca. Do tego stopnia wkręciłam w seans, że wręcz było mi szkoda, kiedy ten dobiegł końca - a warto zauważyć, że film do najkrótszych nie należy.
Dev Karan Singh (Aamir Khan) to słynny playboy. Znany jest ze swoich krótkotrwałych związków z najpiękniejszymi kobietami. Niestety, mężczyzna ma ostatnio problemy finansowe i jest zmuszony temu zaradzić. Idealną opcją wydaje się małżeństwo z Anitą (Dipti Bhatnagar), jedyną córką obrzydliwie bogatego przemysłowca, Singhanii.
Dev zaręcza się więc z zauroczoną nim, rozpieszczoną dziewczyną, ale nie zamierza zrezygnować z dotychczasowych romansów. Wracając z Singapuru wybiera dłuższy rejs, żeby móc bez przeszkód podrywać dziewczyny. Statkiem podróżuje też Priya Verma (Manisha Koirala), nauczycielka muzyki. Małe nieporozumienie krzyżuje ich ścieżki. Devowi, który nie spotyka się z odmowami kobiet, imponuje zadziorna postawa Priyi, która ma go za podrywacza bez charakteru.
Urażone ego mężczyzny nie pozwala mu tak zostawić tej sprawy, więc Dev za wszelką cenę stara się zdobyć względy Priyi, starymi poczciwymi przekomarzankami. Nie wie, że śpiewane przez niego w żartach "Suno O Priya, Maine Tumko Dil Diya" [Słuchaj, o Priya, oddałem ci me serce] do taktu włoskiego przeboju "L'italiano", ma już niedługo stać się prawdą. Historia nie układa się kolorowo, okazuje się bowiem, że główna bohaterka ma narzeczonego, i to nie byle kogo, bo samego Anila Kapoora [jakże by inaczej, jako Raj], który jak zaznacza Priya, "bić też się umie dobrze".
Dev pod wpływem tych informacji szybko rezygnuje z amorów, ale młodzi postanawiają się zaprzyjaźnić. Tyle że, kiedy playboy znajduje sobie nowy obiekt westchnień, Priyi się to nie podoba. Mijają dni, a młodzi poznają się coraz lepiej. Z czasem zakochują się w sobie. Niestety, oboje mają narzeczonych, a w ich życiach jest bałagan. Postanawiają dać sobie trochę czasu. Umawiają się dokładnie za pół roku, od dnia zakończenia rejsu, w dzień zakochanych, przy bramie Indii...
To opowieść o tym jak playboy zmienia się w dojrzałego mężczyznę, dorasta do tego aby wziąć odpowiedzialność za siebie i ponieść konsekwencje swoich czynów. No i oczywiście o dziewczynie, która jest uwiązana między wdzięcznością do jednego mężczyzny, a miłością do drugiego, aby w końcu stracić to, o czym marzyła.
Pierwsza połowa dość schematyczna, ale ogląda się ją z wielką przyjemnością, później historia robi się trochę bardziej oryginalna i cięższa. Druga część jest o wiele bardziej zaskakująca, chociaż był moment, że odrobinę mi się dłużyła, ale akcja na koniec jest już dynamiczna. Niestety jej melodramatyczny wydźwięk nie każdemu może przypaść do gustu. Trochę sporo łez się tu wylało i kilka naprawdę melodramatyczny scen, ale mi się akurat to bardzo podobało.
Ogromnym atutem jest tu bez wątpienia obsada.
Aamir Khan jak zwykle pokazuje klasę. Wspaniała kreacja aktorska Dev'a Singh'a. Momentami miałam ochotę go udusić, innym razem się z nim śmiałam, a i wzruszeń nie zabrakło. Cóż, mogłabym się długo roztrząsać nad stylem gry Aamira Khana, ale każdy chyba wie, że ten facet jest po prostu świetnym aktorem, a w Maan prezentował się fenomenalnie - takie jego wydanie mogę oglądać bez końca. Nie jest to może najlepsza rola Aamira, trochę banalna, można by rzecz, przy jego okazałej filmografii, ale Dev ma niesamowity urok, który tak cenię u aktora.
Już kiedyś wspomniałam, że Aamir potrafi stworzyć udany duet z każdym. Tym razem nie miał trudnego zadania. Fakt, widziałam Manishę Koirala w niewielu filmach [4 albo 5] ale mogę śmiało stwierdzić, że aktorką jest świetną. Z Aamirem, podobnie jak we wcześniejszym Akele Hum Akele Tum (1995) stworzyli niezwykle udany duet.
Sama Manisha wypadła wcale nie gorzej od Aamira. Zachwyca swoim warsztatem aktorskim i przepięknym uśmiechem - chociaż w drugiej części niestety znacznie go mniej. Rola Priyi mogła przejść bez szumu, bo jest to postać, którą łatwo byłoby zagłuszyć, ale została naprawdę dobrze wykreowana przez Manishę.
Soundtrack jest dobry. Ma lepsze i gorsze utwory, ale świetnie wpasowuje się do filmu. Najbardziej podoba mi się utwór "Khushiyan Aur Gham". Ile w nim emocji! Głosy Udita Narayana i Anuradhy Paudwal brzmią w duecie niesamowicie! "Tinak Tin Tana" jest również świetna, rewelacyjny tekst i nutka taka pozytywna, że nie da się jej nie polubić. Chwytliwa jest też piosenka "Nasha Yeh Pyar Ka", utworzona na bazie włoskiego kultowego przeboju z lat 80-tych "L'Italiano", który zna chyba każdy.
W przypadku "Nasha Yeh Pyar Ka" melodia również robi swoje, przez co nie mogę się tej piosenki pozbyć z głowy. Tytułowa piosenka "Mera Mann" również jest całkiem fajna. A no i oczywiście podoba mi się też utwór "Kali Nagin Ke Jaisi", w którym pojawia się gościnnie piękna Rani Mukerji.
Mann to prawdziwa gratka dla wielbicieli melodramatów, romantyków i fanów Aamira oczywiście, bo wypadł tu nieziemsko ;) Film dobry - niebanalna historia, idealnie zakończona i poprowadzona, dynamiczna i dość zaskakująca. Sama chętnie jeszcze do Mann powrócę za jakiś czas. Jednak mimo wszystko, myślę, że nie każdemu może się spodobać, właśnie ze względu na jego melodramatyczność. Patrząc na ten film bardziej obiektywnie, jest to przede wszystkim dzieło komercyjne, dlatego można by się doszukać sporo błędów i niedociągnięć, a i historia mogłaby się wydać średnia. Sama miałam ogromny dylemat między końcową oceną - cztery, czy pięć. Ostatecznie zdecydowałam się na 5, za trzymające w napięciu zakończenie i urok Aamira ;P Poza tym mam jakąś słabość do Mann, zwyczajnie mi się ten film bardzo podobał.



Obsada:
  • Dev Karan Singh - Aamir Khan
  • Priya Verma - Manisha Koirala
  • Raj - Anil Kapoor
  • Babcia Deva - Sharmila Tagore
  • Anita Singhania - Dipti Bhatnagar
  • Pratap Rai Singhania - Dalip Tahil
  • Nattu - Neeraj Vora
  • Wujek Raja - Satyendra Kapoor
  • Reporter telewizyjny - Mushtaq Khan
  • Występ specjalny w piosence "Kali Nagin Ke Jaisi" - Rani Mukerji

Ciekawostki:
  • "Mann" to indyjska adaptacja hollywoodzkiego klasyku z 1957 roku z Carym Grantem zatytułowanego "An Affair to Remember" [Niezapomniany romans]. 
  • Ponadto film jest oparty na indyjskim klasyku z 1965 roku "Bheegi Raat", w rolach głównych z  Ashokiem Kumarem, Meeną Kumari and Pradeep Kumarem.
  • Film został przerobiony w języku telugu pt. "Ravoyi Chandamama", a główne role zagrali Akkineni Nagarjuna, Anjala Zhaveri, Keerthi Reddy i Jagapati Babu.
  • Aamir Khan zaproponował Aishwaryi Rai zagranie Priyi Vermy, jednak aktorka odmówiła. Ponadto Nandita Das oraz Tabu prawie podpisały kontrakt na tę rolę. Jednak Tabu nie została zatrudniona, gdyż jest wyższa od Aamira Khana, który wcielił się w postać Karana Deva Singha. Natomiast Nandita Das nie chciała być częścią komercyjnej produkcji typu masala. 
  • Akshay Kumar był brany pod uwagę do roli Deva.
  • Utwór "Nasha Yeh Pyar Ka" został skomponowany na postawie popularnej włoskiej piosenki z lat 80-tych pt. "L'Italiano".
  • Aamir Khan zgodził się zagrać w filmie ze względu na wieloletnią przyjaźń z reżyserem, z którym współpracował przy takich filmach jak "Dil" (1990) czy "Ishq" (1997). 
  • Sharmila Tagore grająca w tym filmie rolę babci- symbolu wiecznej miłości dwa lata wcześniej otrzymała Nagrodę Filmfare za Całokształt Twórczości. Jest matką Saif Ali Khana.

Piosenki:



"Z każdym oddechem.
Kocham cię coraz bardziej.
Nawet po śmierci,
Moja miłość nie zniknie."





"Wraz z wypomnieniami o tobie
W moich oczach pojawiają się łzy."










"Narodzę się dla ciebie tysiąc razy.
Oddam za ciebie życie.
Jeszcze żaden kochanek,
Czegoś takiego nie zrobił."




"Powiedzieć..
Tak, chcę ci powiedzieć
Pozostaniesz...
Pozostaniesz w moim sercu na zawsze."







"Kosmyki twoich włosów,
Wyglądają jak czarne węże.
To ty wrzuciłaś perły do oceanu,
I rozświetliłaś nimi słońce."




"Odkąd cię ujrzałem, moje serce oszalało.
Każde jego uderzenie cię wzywa."








"Los niesie ze sobą zarówno szczęście jak i smutek.
Przyjmujemy to w milczeniu.
Nikt nie wie, co przyniesie życie."




"Czasem przyjaciół, kiedy indziej nieznajomych,
Czasem łzy, a czasem śmiech,
Czasem deszcz, czasem suszę,
Taki jest właśnie los."







"Dlaczego ukrywasz to, co jest w twoim sercu?
Powiedz to, noc dobiega końca.
Dlaczego jest między nami ta odległość?
Dalej, złap mnie za rękę."




"Moje serce jest twoje, ja też jestem twój.
Twoje pragnienia skaczą w moim sercu.
Spójrz, gwiazdy dają nam znaki.
Kochaj mnie, natura tego pragnie"







"Moje serce..
Dlaczego pragnie ciebie moje serce?
Kto wie, dlaczego tak jest?"




"Straciłam rozum.
Co ze mną zrobiłeś?
Wtargnąłeś w moje sny.
Zakłóciłeś mój spokój."






"To upojenie miłością!
Drodzy przyjaciele, zważcie na to co mówię!
Mogę zatonąć w tym upojeniu!
Mogę stracić zmysły w całym tym szaleństwie!"





"Kiedy oddałem ci serce,
Popadłem w słodkie kłopoty.
Posłuchaj, o Priya, oddałem ci moje serce!"







"Tinak tin tana
Zagraj tę melodię.
Ja zatańczę w rytm.
Moje serce zaśpiewa
A świat się zakołysze"







"Zobaczysz siebie w odbiciu moich oczu.
Jesteś obecna w każdym moim oddechu."








Cytaty:

Twoje piękno jaśnieje jak księżyc. / Młodość niczym zakwitający kwiat. / Na twój widok, zrodziła się poezja. / Eksponujesz swe piękno niczym marmurowa rzeźba / Porównać cię można tylko do Taj Mahal.

Trudno jest zdobyć czyjeś zaufanie, utrzymanie go jest jeszcze trudniejsze, ale łatwo jest je zawieść.

Lampa nie zaświeci się sama z siebie. Potrzebuje kogoś, kto ją zapali.

- Tylko pracujesz. Nie śpisz?
Dev: Spałem zbyt długo. Dopiero teraz się przebudziłem.
- Albo jesteś szalony, albo się zakochałeś.
Dev: I to i to. Zakochałem się i oszalałem.



Dev: Jeśli oczy człowieka straciły blask, nawet tysiące lamp ich nie rozświetli. Te nazwisko, sława i pieniądze były tylko ścieżką do celu. Ale jeśli cel jest nieosiągalny, to po co iść tą ścieżką.

Jeśli się bardzo chce, można znaleźć nawet Boga. Można znaleźć wszystko, oprócz jednego - prawdziwej miłość.

Może mogę żyć kilka chwil bez oddychania, ale nie bez ciebie.

Moje dziś, moje jutro, moje dni i momenty istnieją tylko dzięki tobie.

Do diabła z pijakami, którzy wolą alkohol od ciebie.

Umysł może zbłądzić, ale serce nie może nas zdradzić.


15 komentarzy:

  1. Ostatnio mam chęć obejrzeć jakiś film z Aamirem i właśnie zastanawiam się jaki wybrać. Jeśli wybiorę coś ze starszych produkcji to może zdecyduje się na Mann. Zapowiada się całkiem przyjemnie. Myślę, że może mi się spodobać, twoja recenzja zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie ostatnio nadrabiam filmografię Aamira bo mam spore zaległości. A "Mann" faktycznie jest bardzo fajny, oczywiście jeśli trafia w gust odbiorcy ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam Aamira, ale niestety do Manishy jakoś ciężko jest mi się przekonać :/ Mimo to twoja recenzja zachęciła mnie do sięgnięcia po ten film. I na pewno się szybko skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Manisha jest specyficzna, ale to nie zmienia faktu, że aktorką jest bardzo dobrą. Początkowo też nie za bardzo ją polubiłam, ale przekonałam się do niej. W "Mann" wypadła akurat bardzo fajnie i popisała się grą aktorską :)

      Usuń
  3. O, tego filmu jeszcze nie oglądałam, ale brzmi ciekawie, więc jeśli będę miała ochotę na seans z jakimś starszym filmem, to czuję, że padnie na Mann. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że film przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  4. Nie oglądałam i raczej nie zamierzam :( Rzadko kiedy decyduję się obejrzeć stary film...

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Ja z kolei więcej oglądam starszych niż tych najnowszych. Co kto lubi ;)

      Usuń
  5. Filmu nie oglądałam, ale z chęcią się skuszę :) Mam nadzieję, że trafi w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że Ci się spodoba :)

      Usuń
  6. Nie oglądałam tego filmu, ale Twoja recenzja zachęciła mnie do niego. Musze jak najszybciej zapoznać się z tą produkcją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poznać zawsze warto ;) Mam nadzieję że ci się spodoba :)

      Usuń
  7. Dawno nic z Aamirem nie oglądałam, więc prawdopodobnie skuszę się na jakąś starszą produkcję z jego udziałem lub powtórkę jakiegoś filmu. Zachęciłaś mnie do ,,Mann". Lubię Manishę, uwielbiam Aamira, więc kto wie ;) Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawno nic z Aamirem nie oglądałam, więc prawdopodobnie skuszę się na jakąś starszą produkcję z jego udziałem lub powtórkę jakiegoś filmu. Zachęciłaś mnie do ,,Mann". Lubię Manishę, uwielbiam Aamira, więc kto wie ;) Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli uwielbiasz Aamira to film powinien Ci się spodobać, bo ma tam bardzo fajną rolę ;) Ja ostatnio właśnie nadrabiam starsze filmy Aamira bo mam spore zaległości :D

      Usuń