wtorek, 21 marca 2017

"Umrao Jaan: Losy pięknej kurtyzany" (2006) - dobra historia to nie wszystko







Gatunek: dramat, romans
Kraj produkcji: Indie
Język: hindi, urdu
Czas trwania: 3 godz. 8 min.
Premiera: 3 listopada 2006
Reżyseria: J. P. Dutta
Scenariusz: J.P. Dutta, O.P. Dutta
Na podstawie: Mirza Muhammad Hadi Ruswa "Umrao Jaan Ada" (powieść)
Występują: Abhishek Bachchan, Aishwarya Rai, Sunil Shetty
Produkcja: J. P. Dutta
Muzyka: Anu Malik
Zdjęcia: Ayananka Bose
Box Office: $1 371 723

Mała dziewczynka - Ameeran (Aishwarya Rai) zostaje porwana i sprzedana do domu publicznego w Lucknow. Tam dorasta by stać się najbardziej znaną i piękną prostytutką swoich czasów - Umrao Jaan. Podczas pierwszego spotkania z mężczyzną, nazywającym się Nawab Sułtan Khan (Abhishek Bachchan), zakochuje się w nim. Jest to uczucie odwzajemnione. Dziewczyna obiecuje być lojalna względem swego ukochanego. Widują się codziennie i są wyjątkowo szczęśliwi. Ale los szykuje im co innego. Na wieść o spotkaniach z prostytutką, ojciec wydziedzicza syna ze swojego majątku i wyrzuca z domu. Sułtan prosi Umrao by na niego czekała i wyjeżdża...




Umrao Jaan to remake filmu hindi z 1981 o tym samym tytule. Zrobienie dobrego remake'u nie jest prostym zadaniem. Żeby film odniósł sukces komercyjny i zyskał uznanie krytyków, dobra historia nie wystarczy, gdyż duża część widowni zna ją już z oryginału. Potrzeba tu czegoś więcej, pomysłu na inteligentne odświeżenie tej historii, przekazanie jej uroku, ale z drobnymi modyfikacjami, żeby widzów odrobinę zaskoczyć, a przede wszystkim niezbędne jest wykonanie, które widza zachwyci.
Przecież po to właściwie się remaki kręci - żeby zrobić jakąś historię lepiej niż wcześniej. Ciężko mi stwierdzić na ile Umrao Jaan jest różne od oryginału, a może identyczne, nie mam pojęcia. Pozostaje się zastanowić skąd właściwie takie słabe wyniki tego filmu, bo piękna Aishwarya Rai obsadzona w głównej roli zdecydowanie przyciąga widzów, a historia jest całkiem ciekawa i dość ambitna, przynajmniej dla tych, którzy spotykają się z nią po raz pierwszy.
Jak mówi sam tytuł, film opowiada o życiu pięknej kurtyzany. Dwunastoletnia Ameeran (Aishwarya Rai) zostaje porwana i sprzedana do ekskluzywnego domu publicznego prowadzonego przez Khanum Jaan (Shabana Azmi). Dziewczynka daje się oczarować pięknym klejnotom, pysznemu jedzeniu jakiego nie dane jej było próbować w rodzinnym domu i pod okiem Bua Hussaini (Himani Shivpuri) oraz Maulvi Sahab (Kulbhushan Kharbanda), który jest dla niej jak ojciec, wyrasta na najbardziej znaną i piękną prostytutkę swoich czasów - Umrao Jaan.
Już podczas pierwszego spotkania z mężczyzną, którym jest Nawab Sułtan Khan (Abhishek Bachchan), zakochuje się w nim. Między młodymi nawiązuje się płomienny romans. Umrao przyrzeka być lojalna wobec ukochanego, a ten odwiedza ją tak często, jak tylko się da. Pomimo niecodziennych warunków, są szczęśliwi. Wkrótce ojciec Sułtana dowiaduje się o spotkaniach syna z prostytutką, a kiedy podczas kłótni młodzieniec oświadcza, że nie zamierza porzucić Umrao, ojciec wydziedzicza go, odcina od majątku i wyrzuca z domu. Upokorzony Sułtan prosi Umrao by na niego czekała i wyjeżdża...
Jedynym i największym problemem Umrao Jaan jest reżyseria, która mocno kuleje. Przede wszystkim źle zarządzono tu czasem ekranowym. Pierwsza część ciągnie się jak flaki z olejem, druga natomiast gna do przodu tak szybko, że ledwo rejestrujemy co się właściwie dzieje, zabrakło w niej subtelności i klimatu, zaś w pierwszej jest go aż za wiele. Zbyt dużo czasu poświęcono wątkowi miłości Umrao Jaan i Sultana oraz jego [powolnemu] rozwojowi, a później zaniedbano wątki, które mogłyby być dużo bardziej interesujące.
Nie mniej jednak historia niezwykle prawdziwa i wzruszająca. Wycisnęła ze mnie łzy, nawet pomimo tej oporności pierwszej części. Nie jest to jedna z tych bollywoodzkich, przesłodzonych historii, życie Umrao jest prawdziwe i tragiczne. Niesamowita historia sprawia, że film jest wart obejrzenia.
Aishwarya Rai jako tytułowa Umrao Jaan, prostytutka, która śmiała marzyć, wypadła bardzo przekonująco. Zachwycała swoją urodą, tańcem i subtelnością. Bardzo udana rola.
Z kolei Abhishek Bachchan jako Nawab Sułtan wypadł mocno przeciętnie. Jakoś nie polubiłam jego postaci, nie byłam w stanie uwierzyć w jego wielką miłość do Umrao, ale poniekąd rozumiałam jego postępowanie. Człowiek, który od dziecka miał wszystko o czym zamarzył, nagle stracił całe swoje dotychczasowe życie, nie mógł znieść tego, że staje się pośmiewiskiem, dlatego opuścił ukochaną. Postać mocno skomplikowana i jakoś tak nie za bardzo zyskała moją sympatię. Zagrana również średnio. Abhishek się nie popisał.
Jeśli chodzi o duet Abhisheka i Aishwaryi, to wyglądają razem naprawdę pięknie, ale tu coś nie zaiskrzyło. I to raczej głównie ze strony pana Bachchana, być może przyszła żona za bardzo go rozpraszała ;D  Dziwne, bo zawsze mnie ten duet oczarowuje, a tu jakoś nie bardzo. Nie zmienia to faktu, że wizualnie wyglądali razem cudownie.
Sunil Shetty jako czarny charakter, buntownik pragnący pięknej prostytutki, wypadł naprawdę przekonująco. Pasują do niego takie mroczne role.
Godna pochwały jest też rola Shabana Azmi jako właścicielki burdelu, Khanum Jaan. Ciekawa postać i bardzo dobrze odegrana.
Jeśli chodzi o soundtrack to jest bardzo ładny, ale niestety nie urzekł mnie tak, jakbym tego chciała. Trochę zbyt monotonne były te piosenki. Jedyna, która zapadła mi w pamięci, to piękny utwór "Salaam". Może jeszcze ""Pehle Pehel" był całkiem ładny i "Bekhka Diya Humein", który przewija się przez cały film. Utwór "Pooch Rahe Hain" jest też bardzo wzruszający.
Film nie jest zły, ale słabo zrobiony. Ciekawa, ambitna historia została przyćmiona przez słabe wykonanie. Aktorstwo na dobrym poziomie, ale postaci trochę słabo dopracowane. Muzyka dobra, ale monotonna. Dialogi ciekawe i niektóre naprawdę piękne, kilka dobrych ujęć i piękne stroje. Umrao Jaan to przede wszystkim dobra historia, ale tak jak pisałam dla remake'u sama fabuła to za mało.
4/6

Obsada:
  • Ameeran / Umrao Jaan - Aishwarya Rai Bachchan
  • Nawab Sultan Khan - Abhishek Bachchan
  • Nawab Faiz Ali - Sunil Shetty
  • Bismillah - Divya Dutta
  • Khanum Jaan - Shabana Azmi
  • Maulvi Sahab - Kulbhushan Kharbanda
  • Khurshid Jaan - Ayesha Jhulka
  • Gauhar Mirza - Puru Rajkumar
  • Maulvi - Kulbhushan Kharbanda
  • Bua Hussaini - Himani Shivpuri

Ciekawostki:
  • Scenariusz filmu, podobnie jak w innych filmach J.P. Dutta, napisał jego ojciec O.P. Dutta (w oparciu o klasyczną powieść Umrao Jan Ada Mirza Hadi Ruswa napisaną w języku urdu).
  • Film kręcono między innymi w pałacu w Dżajpurze w Radżastanie.
  • W 1981 powstał film "Umrao Jaan" z Rekhą w roli tytułowej.
  • Muzykę skomponował Anu Malik, twórca muzyki do takich jak: Asoka, Fiza czy Jestem przy tobie.
  • Film był kompletną katastrofą. Był krytykowany za reżyserię i długość.
  • Pierwotnie rolę Umrao Jaan miała grać Priyanka Chopra, odmówiła z powodu produkcji Bluffmaster (2005).
  • Rolę Gauhar Mirza pierwotnie miał zagrać Arshad Warsi, zrezygnował z niej wybierając Lage Raho Munna Bhai
  • Rolę Umrao Jaan reżyser pierwotnie oferował Kareenie Kapoor, jednak ta odmówiła.
  • Rolę Khannum Jaan zagrała Shabana Azmi, której matka Shaukat Kaifi zagrała tę sama rolę w poprzednim filmie "Umrao Jaan". 
  • Wszystkie kostiumy, w których Aishwarya Rai śpiewała i tańczyła zostały zlicytowane na rzecz organizacji charytatywnych jeszcze przed premierą filmu.
  • Biżuteria noszona w filmie była prawdziwa.
  • Abhishek Bachchan i Aishwarya Rai zagrali razem w Dhaai Akshar Prem Ke z 2000, Kuch Naa Kaho (2003), Dhoom 2 (2006) oraz w Guru (2007). Aktorzy pobrali się wiosną 2007.

Nagrody:
nominacja: 1

Zee Cine Awards 2007

  • Nominacja: Najlepsza aktorka - Aishwarya Rai Bachchan 

Piosenki:



"Kim jestem? ... Czym jestem?...
Dla kogo żyję? Sama nie wiem.
Zdradź mi ten sekret.
[...]
Możesz nazwać mnie głosem złamanego serca."








"Przybyłam na obchody twojego święta.
Dlaczego mam nie zrobić i tego?
Chcę cię pozdrowić
Popatrz na mnie, abym mogła cię pozdrowić"







"Miłość jest jak wino.
A ty rozlałeś wino na mnie.
To dla ciebie pierwszy raz i dla mnie też"







"Fałszywe oskarżenia.
Jeśli nie lubisz moich łez
Nie rań mnie, nie drażnij mnie
Serce jest delikatne, nie rań go"








"Co zrobiłeś Boże?
Nie rób tego ponownie!
Spraw, żebym w następnym
Życiu nie była córką"








"Nie pożądaj mnie,
Jeśli nie mogę się z tobą spotkać
Przysiągłeś mi
Nie pragnij mnie"







"Twoje spojrzenie mną zachwiało
Nauczyłaś mnie marzyć
Jak mogę narzekać na prześladowanie?
Życie nas do siebie zbliżyło"






"Pytają, dociekliwi pytają
Ale co mam odpowiedzieć?
Plamy na moim sercu
Jak mam je wyjaśnić?"



Cytaty:

Kiedy Bóg umieszczał w nas serce, zaszczepił też wiele miłości przeznaczonej tylko dla jednej osoby.

Mogę walczyć z całym światem, ale nie z przeznaczeniem.

Opuściłam świat ze względu na mojego ukochanego. On opuścił mnie ze względu na świat.

Twoje oczy oczarują każdego.

Sława to drzwi do pieniędzy.

Miłość zawsze daje szczęście. Ale rozstania są przerażające.
Przez tysiące lat, miliony mężczyzn widziało na niebie Księżyc. Ale wydaje mi się, że jestem pierwszy, który trzyma go w ramionach.

Historie miłosne są zawsze bardzo długie.

Miłość jest poza wszelką kontrolą.

Jesteśmy sprzedawcami miłości, ale nie mamy prawa kochać.

Pewien sprytny złodziej skradł moje serce.

Miłość kupowana za pieniądz, to nie miłość tylko żądza.

14 komentarzy:

  1. Film wspominam całkiem okej, ale pamiętam, że trochę mi się dłużył. Szczególnie na początku. Później o wiele bardziej mnie wciągnął, był ciekawszy. Aishwarya olśniewała tu urodą i swoją grą. Co do Abhisheka, to muszę, z żalem, przyznać, że średnio pamiętam jego postać. Może dlatego, tak jak napisałaś, że była przeciętna. Do filmu szybko nie powrócę. Raczej był z tych, które ogląda się raz, może dwa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę że to raczej produkcja do obejrzenia na raz :)

      Usuń
  2. Czekałam na Twoją recenzje ze względu na to, że zastanawiam się czy zabrać się za ten film. I chyba na razie jeszcze sobie poczeka. Jeśli po niego sięgnę to tylko ze względu na Aish ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umrao Jaan nie ucieknie, a są produkcje bardziej interesujące ;)

      Usuń
  3. Film nie należy do moich ulubionych, aczkolwiek obejrzałam go parę razy. Ma on kilka niedociągnięć, chociaż to lekko powiedziane. Pierwszej połowy nie mogłam przetrawić. Do tego masz rację, że na niektórych wątkach powinno być więcej skupienia niż na rozwojowi romansu postaci Aish i Abhisheka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten romans nie był zły, ale po pierwszej połowie zrobił się zbyt monotonny. Trzeba natomiast przyznać że stroje i klimat filmu są piękne :)

      Usuń
  4. Mam takie samo zdanie na temat ,,Umrao Jaan". Kiedy oglądam ten film, przewijam do przodu - tak mi się dłuży. Poza tym było mi trochę nudnawo. Sam film jednak lubię, mimo wszystko, za ten klimat i stroje. Co do duetu, tak jak mnie zawsze zachwycał na ekranie, tak tutaj już średnio. Piosenki są przyjemne dla ucha i piękne. Na pochwałę zasługuje też Aish, która niesamowicie odegrała rolę Umrao. Co do Abhisheka, średnio mnie do siebie przekonał. Uważam, że bardziej pasują do niego zabawniejsze role :) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać że Abhi ma talent komediowy, a rola Sułtana była aż nadto poważna, może dlatego jej jakoś nie poczuł ;)

      Usuń
  5. Polecam obejrzeć Umrao Jaan z 1981, tam fabuła rozwija się zdecydowanie szybciej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie chętnie kiedyś obejrzę :)

      Usuń
  6. Fakt, coś tu nie do końca zagrało i za bardzo się dłużyło. Film cenię jedynie za to, jak estetycznie jest zrobiony i pełen pięknych strojów i wnętrz, bo reszty przyznam, że już nawet aż tak nie pamiętam, co tylko potwierdza, że aż tak mnie ten film nie zaangażował. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że i ja za jakiś czas zapomnę szczegóły, a do powtórki mnie jakoś szczególnie nie będzie ciągnęło :)

      Usuń
  7. Słyszałam o Umrao Jaan, choć jakoś szczególnie mnie nie ciągnęło do sięgnięcia po ten film. Zresztą zawsze znajdzie się o wiele więcej ciekawszych filmów ;) Choć twoja recenzja potwierdza moje obawy co do niego, myślę że kiedyś i tak po niego sięgnę. Tylko ze względu na Aishwarye :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kreacja aktorska Aish jest tu jak najbardziej warta uwagi. Wypadła świetnie ;)

      Usuń