czwartek, 20 lipca 2017

"Befikre" (2016) - hinduska miłość w Paryżu







Gatunek: komedia romantyczna
Kraj produkcji: Indie
Język: hindi, francuski
Czas trwania: 2 godz. 10 min.
Premiera: 9 grudnia 2016
Reżyseria: Aditya Chopra
Scenariusz: Aditya Chopra, Sharat Katariya
Występują: Ranveer Singh, Vaani Kapoor
Produkcja: Aditya Chopra
Muzyka: Vishal-Shekhar
Studio: Yash Raj Films
Budżet: ₹70 crore
Box Office: ₹103.98 crore

Fabuła:
Dharam (Ranveer Singh) typowy chłopak z Delhi, przybywa do Paryża w poszukiwaniu przygód. Właśnie gdy ma rozpocząć podróż swojego życia, spotyka na swej drodze szaloną i wolną jak ptak Shyrę (Vaani Kapoor) - hinduskę urodzoną we Francji. Między bohaterami nawiązuje się gorący romans, który będzie niemałym wyzwaniem dla ich niezwykłych osobowości. Pokonując przeciwności losu Dharam i Shyra uczą się, że miłość zawsze wiąże się z ryzykiem i jest uczuciem zarezerwowanym dla odważnych.
[opis: www.kinoluna.pl]


~★~

Od premiery Befikre minęło już sporo czasu, ale dopiero teraz zdecydowałam się poważnie dać szansę temu filmowi. Miałam małe obawy związane z seansem. Obawiałam się, że produkcja okaże się zbyt lekka, zamerykanizowana, przez co zwyczajnie nie warta większej uwagi. Czy moje obawy były słuszne?
Okazało się, że nie do końca. Ale może od początku. Z czym właściwie mamy do czynienia? Indus Dharam (w tej roli Ranveer Singh) przybywa do Paryża z całym workiem entuzjazmu, gotów przeżywać przygody życia. Od razu na początku poznaję pełną życia Shyrę (Vaani Kapoor), którą urzeka bezpośredni sposób bycia Dharama.
Między młodymi rozpoczyna się gorący romans, początkowo niezobowiązujący, ale z czasem przeradza się w spontaniczny związek. Kiedy wpadają na pomysł wspólnego zamieszkania szybko dopada ich rutyna. Ich krucha relacja rozpada się równie szybko jak się rozpoczęła. Początkowo Dharam unika Shayry, ale ponieważ ciągle na siebie wpadają, postanawiają zostać przyjaciółmi. Czy zdołają udźwignąć tą relację?
Befikre to niezwykle przyjemna, dobrze zrealizowana komedia romantyczna. Historię śledzi się z zainteresowaniem, a bohaterowie szybko zyskują sympatię. Dobrym posunięciem było rozpoczęcie fabuły w kulminacyjnym momencie, aby stopniowo przedstawić widzowie relacje Dharama i Shayry. Historia, choć wydawać by się mogła mało oryginalna, zrealizowana w świeży sposób.
Ciekawie została przedstawiona dwójka ludzi o różnych, a zarazem podobnych charakterach, którzy z czasem dorastają do miłości. Zarówno Dharam jak i Shayra pod wpływem miłości zmieniają swoje podejście do życia, dorastają i zmieniają swoje oczekiwania względem siebie. Film właściwie zmusza widza do empatii, przez to że klimat produkcji zmienia się wraz z bohaterami. Rozpoczyna się dynamicznie, aby następnie zwolnić. Trochę na końcu niepotrzebne było to melodramatyzowanie i przeciąganie fabuły. Ale na to również mogę przymknąć oko na rzecz fajnego zakończenia. Trochę się zaczęłam obawiać w jakim kierunku zmierza fabuła, ale całe szczęście twórcy miło mnie zaskoczyli, kończąc historię w optymistycznym klimacie, bez łez i kłótni.
Całkowicie bezpodstawnie obawiałam się zamerykanizowania produkcji. Twórcy stworzyli francusko-indyjski świat, w którym wszystko jest dokładnie wyważone, dzięki czemu historia przypadnie do gustu zarówno fanom tradycyjnych, jak i nowoczesnych produkcji.
Można by się przyczepić oczywiście do tego jak stereotypowo została tu potraktowana Europa. Ach ci Europejczycy! Ponownie tylko piją imprezują, a co drugi jest gejem lub lesbijką. Straszni jesteśmy, co? W kontraście z idealnymi hindusami na pewno. :P Cóż, nie pierwszy i jak mniemam nie ostatni raz. Stereotypy trzeba po prostu zaakceptować, bo dookoła ich pełno, więc dlaczego nie miałyby się pojawiać w kinie? I raczej zapowiada się, że prędko z niego nie znikną.
A akcja Befikre rozgrywa się nie byle gdzie, bo w samym sercu Europy, mieście zakochanych, Paryżu. Trzeba przyznać, że twórcy mieli pole do popisu i z radością stwierdzam, że w pełni zostało to wykorzystane. Miasto ukazane jest przepięknie! Te obrazy nocą, czy widoki na panoramę miasta zapierają dech w piersi. Dodatkowo dodają niepowtarzalnego klimatu produkcji.
Bohaterowie zostali tu fajnie wykreowani. Nie są może nadzwyczaj oryginalni, ale też nie pospolici, dzięki czemu zyskują w moich oczach. Polubiłam Dharama w wykonaniu Ranveera Singha. Aktor zdecydowanie ma smykałkę do ról komediowych, więc w roli komika czuł się jak ryba w wodzie. Dodał też postaci swojego uroku, którym zachwycają się jego fani [w tym ja!].
Postać Shyry dała się lubić, ale nie kupiłam Vaani Kapoor w tym filmie. Jakoś nie mogę się przekonać do tej aktorki, dla mnie ma w sobie coś odpychającego. Dało się ją przetrawić oczywiście, ale postać Shayry trochę traciła w moich oczach przez Vaani.
Warto też wspomnieć o ścieżce dźwiękowej, która zachwyciła mnie już jakiś czas temu. Tu również świetnie zostały zestawione dwa światy - muzyki indyjskiej i francuskiej. Soundtrack jest dość zróżnicowany, poprzez "Nashe Si Chadh Gayi" o francuskim brzmieniu po typowo indyjskie "Khulke Dulke". Lubię powracać właściwie do całej ścieżki dźwiękowej, ale do moich ulubieńców zaliczę piękne "Je T'aime", wcześniej wspomniane "Nashe Si Chadh Gayi" oraz imprezowe "Ude Dil Befikre".
Warto poświęcić chwilę na Befikre. Dając filmowi szansę otrzymamy dwie godziny fajnej rozrywki, której możemy się spodziewać po komedii romantycznej. Twórcy proponują nam dobrą historię, okraszoną świetną muzyką, ciekawych bohaterów na ekranie, fajne dialogi i piękne widoki Paryża. Dacie się skusić? ;)



Obsada:

  • Dharam - Ranveer Singh
  • Shyra - Vaani Kapoor

  • Aney - Arrmaan Ralhan
  • Christine - Julie Ordon
  • Nathalie - Elisa Bachir Bey
  • Juhi Gill, mama Shyry - Ayesha Raza
  • Jogi Gill, tata Shyry - Akarsh Khurana
  • Mehra, przyjaciel Dharama - Aru Krishansh Verma

Ciekawostki:
  • Film był kręcony w Paryżu i w Mumbaju w ciągu 50 dni. 
  • Deepika Padukone była pierwszym wyborem do roli Shayry.
  • Trailer Befikre pobił rekordy internetowe filmów hindi uzyskując ponad 10 milionów wyświetleń na wszystkich platformach w ciągu 24 godzin. 
  • Befikre to czwarte przedsięwzięcie reżyserskie Aditya Chopra w przeciągu 21 lat. Wszystkie poprzednie były hitami. 
  • Ponadto jest to pierwszy film w reżyserii Adityi w którym głównej roli nie gra Shah Rukh Khan. 
  • W instrumentalnym "Love Is A Dare" możemy usłyszeć brzmienie amerykańskiego hitu "Gonna Make You Sweat".
  • W filmie możemy zobaczyć aż 23 sceny pocałunków! Jeden z rekordów bollywood.
  • W Befikre miała wystąpić żona reżysera, Rani Mukherji z córeczką, były też plotki o cameo Shah Rukh Khana.


Piosenki:



"Dziewczyna jak mocny drink.
Jak wzbijający się latawiec 
Podcinający drugiego"








"Jej imię jest na moich ustach.
Ona płynie w moich żyłach.
Jak szalona opowieść, 
ona jest burzliwą młodością."






"Beztroskie serca latają wysoko.
Jak iskry uciekające z żaru."






"Kołysząc się przez całą noc.
dotykają błękitnego nieba.
Całują księżyc
Okrążając gwiazdy."








"Nigdy nie mów, że jesteś zakochana.
Nigdy nie mów "kocham cię".
Twoje serce cię opuści...
Łatwo to sobie wyobrazić.
Nie będziesz spać w nocy...
Łatwo to sobie wyobrazić."


"Nigdy nie mów kocham.
Ciernie są porozrzucane na tej drodze...
Ostrożnie, dokąd idziesz.
Niemożliwe pragnienia pochłoną twoje serce."







"Nie ma kawy w słoiku do kawy.
To ty i ja.
Ten olbrzymi parasol nigdy się nie otworzy.
To ty i ja.
To okno nigdy się nie zamyka. 
To ty i ja."


"Nasze życie jest na opak 
jak nasza przyjaźń.
Do góry nogami, 
ale wydaje się, być po właściwej stronie."









"W moich kieszeniach są gwiazdy
Niebo jest puste
W moich rękach jest słońce
Podczas gdy reszta świata jest śnieżna."




"Dusza tańczy, kołysze się
Serce powtarza wciąż i wciąż
Zakochaj się, żyj miłością."









"Serce zawisło w niepewności.
Wszystko czego pragnie to chwila miłości.
Nieśmiali niech ukryją się w jaskiniach. 
Prawdziwym kochankiem jest ten, 
Kto kocha otwarcie."



"Odstaw swoje obawy na bok. 
Chodź, użyjmy trochę zabawy. 
O partnerze! 
Zawiąż sznur i skaczmy na bandżi."





(Instrumental)




Cytaty:

Prawda i tylko prawda. Jeśli mówisz kocham cię, lub łamiesz komuś serce, nie ma żadnych skrótów.

Najpierw złamałeś moje serce jako kochanek. Teraz łamiesz je jako przyjaciel. To dobrze. Wreszcie to się skończyło. Nie możesz mnie już zranić.

Jeśli umrę, nie oszczędzę cię.

Miłość jest jak skok na bandżi. Skocz, jeśli się odważysz. Brak gwarancji bezpiecznego lądowania. Ten który zastanawia się nad bezpieczeństwem, wyląduje, ale ten który się odważy, będzie latał.

Dharam: On się nie odwróci.
Shyra: Ludzie czekali na odwrócenie w latach dziewięćdziesiątych. Po prostu obczajam jego tyłek. Słodki, nie?

14 komentarzy:

  1. Mam o Befikre podobną opinię jak Ty. Wyszło całkiem przyjemnie, plusem jest rewelacyjny Ranveer i bardzo wpadająca w ucho ścieżka dźwiękowa. Myślę, że film nadaje się w sam raz na nudny wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zdecydowanie Befikre poprawia humor i na nudny wieczór jest wręcz idealny :)

      Usuń
  2. Świetna rozrywka! Bardzo polubiłam Befikre. Naprawdę może urozmaicić nudny, deszczowy wieczór (jak te teraz) i poprawić humor. Plusem jest oczywiście Ranveer, który wypadł niesamowicie. Vaani też mnie do siebie przekonała i byłam pod wrażaniem, bo też miałam co do niej wątpliwości. Paryż był tu cudownie przedstawiony! Soundtrack należy do lepszych z 2016 roku. Najbardziej pokochałam Nashe Si Chadh Gayi <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ranveer wypadł niezawodnie, co do Vaani... mnie nie przekonała :/ "Nashe Si Chadh Gayi" to również mój faworyt ścieżki dźwiękowej :)

      Usuń
  3. Widzę, że obie nie polubiłyśmy Vaani. :D Jakoś nie przekonuje mnie ta aktorka. No i mi się zakończenie nie podobało, bo powiało właśnie taką typową amerykańską komedią, ale ogólnie seans zaliczam do przyjemnych. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vaani kompletnie nie polubiłam, chociaż jej postać działała bardzo na korzyść, bo dała się lubić. Sama aktorka mnie nie przekonała i raczej będę ją na razie omijać, bo wątpię, żebym ją polubiła :P

      Usuń
  4. Uwielbiam ten film! Miło mi się go oglądało. Duet Ranveer&Vaani bardzo mi się spodobał! Oboje wypadli super, nie mam im nic do zarzucenia. Soundtrack jest fenomenalny! Każdą piosenkę z niego uwielbiam i często do nich wracam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soundtrack bardzo się udał, też często do niego powracam :)

      Usuń
  5. Kurczę, czytam już którąś z kolei pozytywną recenzję tego filmu. Kiedyś przeczytałam bardzo negatywną i dlatego stwierdziłam, że raczej odpuszczę sobie słaby seans. Ale po Twojej recenzji ponownie zaczynam myśleć, czy jednak nie dać szansy temu filmowi. W szczególności, że uwielbiam Ranveera... <3 Choć jakoś ta Vaani mnie nie przekonuje... :/ Ale może nie będzie tak źle. Muszę się przekonać na własnej skórze. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że również czytałam tą recenzję ;) Nie do końca się z nią zgadzam, co zresztą widać :P Befikre należy potraktować jako komedię romantyczną, a nie oczekiwać Bóg wie czego ;)
      A przekonać się zawsze można. W najgorszym wypadku się nie spodoba :P Gwarantuję, że seans torturą nie będzie, aż taki zły to nie jest ;)

      Usuń
  6. Ja niestety mam inne zdanie, seans mnie bardzo rozczarował... Miałam wrażenie że wszystko już widziałam w promocji, zwroty akcji były zbyt proste i przewidywalne no i ten finał ... Wybuchłam śmiechem... Vaani tez mnie denerwowała... Jedyne warte pochwalenia to muzyka, taniec w altance i Ranveer - ten to nawet w gów*** się odnajdzie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie za bardzo śledziłam promocję Befikre więc nie wiedziałam za co się zabieram ;)
      Przyznam, że na finale również się śmiałam, ale lepsze to niż melodramatyczne teksty bo kompletnie już by zniszczyły historię :P A tak wyszła całkiem przyjemna komedia romantyczna.
      Co do Ranveera to się zgadzam. Taki talent :D

      Usuń
  7. Film nie jest arcydziełem, ale miło spędziłam przy nim czas. Dużym plusem jest Ranveer i soundtrack, Vaani jakoś bardzo mi tu nie wadziła, ale powalić też nie powaliła. Myślę, że można by lepiej zrobić ten film, niektóre zwroty akcji były zbyt proste, ale źle nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na komedię romantyczną było całkiem przyjemnie :)

      Usuń