Sięgając po ten film miałam nadzieję na dobrą komedię z Bachchan'em w roli głównej. Przyznam, że nie do końca tego się spodziewałam. Miałam nadzieję na więcej śmiechu, a tymczasem już od samego początku twórcy zarzucają nas historią nieszczęśliwego dzieciństwa bohatera.
Nie jest to komedia przy której możemy wyłączyć myślenie i śmiać się do rozpuku. Jest oczywiście kilka scen komediowych, ale nie tak dużo jak można by się spodziewać.

Inder od lat skłócony z ojcem, mający żal do rodziców o dzieciństwo pełne kłótni rodzinnych początkowo nie chce mieć nic wspólnego z rodziną. Interesują go tylko pieniądze. Z czasem jednak zbliża się do upartego ojca, poznaje jego punkt widzenia i zaczyna dostrzegać swoją samolubność.
Miło patrzyło się na ten film, ale czegoś tu zabrakło. Jest to mieszanka komedii i dramatu rodzinnego i myślę że jedno zżera trochę drugie. Wygląda na to, że twórcy nie mogli się do końca zdecydować co to ma być i wyszedł taki misz-masz.
Aktorstwo jest na poziomie dobrym. Abhishek nie zachwyca jakoś specjalnie, ale też nie razi w oczy. W niektórych scenach było dobrze, w innych mniej. Moim zdaniem stać go na coś lepszego. Asin Thottumkal jakoś drażniła mnie w tym filmie. Zazwyczaj ją lubię, może nie jakoś specjalnie, ale jest dobrą aktorską, natomiast tutaj całkowicie mi nie pasowała.

Soundtrack do filmu jest średni. Jedyne piosenki warte uwagi to "Mere Humsafar" i "Nachan Farrate". Reszta niczym się nie wyróżnia.
Film średni, bardzo przeciętny. Obejrzeć i zapomnieć.
Obsada:
- Inder Bhalla - Abhishek Bachchan
- Cheema - Mohammed Zeeshan Ayyub
Ciekawostki:
- Film okazał się kalpą i zdobył wiele negatywnych opinii od krytyków.
- W piosence "Nachan Farrate" gościnnie pojawia się Sonakshi Sinha.
- Oceny w poszczególnych źródłach:
- Times of India - 3/5
- Koimoi - 2/5
- BollySpice - 3/5
- Bollywood Life 4,5/5
- Hindustan Times, Mihir Fadnavis - 1/5
- The Guardian (theguardian.com) - 2/5
- Rediff (Rediff.com) - 1/5

Piosenki:
Film ogląda się miło, ale jest sporo nudnych scen. Również spodziewałam się czegoś lepszego, jednak nie było też najgorzej. Rishi wypadł świetnie. Chyba najlepiej z całej obsady :)
OdpowiedzUsuńOglądałam go ze względu na obsade, ale no niestety się zawiodłam. Sami aktorzy zagrali świetnie, muzyka nie była zła ale też uważam że było dużo nudnych scen.
OdpowiedzUsuń