

Himmatwala to remake obrazu z 1983 roku o tym samym tytule. W oryginale główne role zagrali Jeetendra oraz Sridevi czyli obsada dość prestiżowa jak na tamte czasy.
Fabuła jest całkiem ciekawa. Zresztą osobiście lubię takie historie rodem ze starszego kina bolly. Mają w sobie coś, czego obecnie twórcy filmowi się boją - jest to luźne podejście do filmu i fabuły, głównym priorytetem jest dostarczenie rozrywki, reszta schodzi na dalszy plan. Ma to oczywiście swoje plusy i minusy. Trzeba znaleźć złoty środek, żeby nie przesadzić z tym luźnym podejściem, bo głowa widza rozboli od kiczu.

Na początku filmu mamy piosenkę, która (tak myślę) ma nas wprowadzić w odpowiedni nastrój. A przesłanie w gruncie rzeczy jest takie: jest piątek, nie spodziewajcie się nie wiadomo czego, film ma bawić i odprężyć przed weekendem, więc do roboty. Bawcie się dobrze na troszkę głupkowatym filmie!



Takie cuda wyprawiają się głównie na początku filmu. Później zostaje trochę przytemperowany strój głównej bohaterki i kurtki głównego bohatera są skrojone bardziej na styl lat 80-tych :P

Na początku ten klimat niesamowicie mnie drażnił. Po 15 minutach jednak postawiłam wyłączyć logiczne myślenie, przestać czepiać się szczegółów i po prostu dobrze się bawić. I wiecie co? Podziałało. Jeśli potraktować Himmatwala z przymrużeniem oka, to można się nieźle ubawić. W pewnym momencie zaczęła mnie bawić trochę przerysowana postać Narayandas'a. Później nawet zainteresowała mnie historia, gdy w połowie nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Mamy też kilka dramatycznych scen. Te szczególnie mnie nie wzruszyły, ale nie były również denerwujące.

Nie przepadam za Ajay'em w rolach komediowych, ale jako Ravi wypadł całkiem fajnie. Nie była to rola wymagająca, raczej trochę płytka, ale całkiem dobrze sobie z nią Ajay poradził. No i niesamowicie dobrze wygląda z wąsem ;D
Z Tamannaah stworzyli bardzo fajny duet. Nie powiem, żebym ubóstwiała tą aktorkę. Nie mam nic przeciwko niej, ale widziałam ją już w kilku kiepskich rolach, więc podchodziłam do niej raczej z dystansem. Całkowicie niepotrzebnie, jak się okazało. Poradziła sobie bardzo dobrze z rolą zarozumiałej Rekhi.
Najbardziej z całego filmu podoba mi się soundtrack. Szczególnie upodobałam sobie piosenkę "Naino Mein Sapna" - dosłownie nie mogę się jej pozbyć z głowy. Jest to remake piosenki z oryginalnego filmu. Są praktycznie identyczne, różni się tylko nowszym brzmieniem. Obie bardzo mi się podobają. Stara ma jednak swój klimat. Podoba mi się również piosenka "Taki Taki", ma niezwykle pozytywne brzmienie. Zabawna jest też "Bum Pe Laat". "Dokha Dokha" również bardzo fajna. Ogólnie cały soundtrack bardzo mi się podoba.
Himmatwala to film średni. Można obejrzeć, wyluzować się przy nim i całkiem nieźle bawić. Nie jest to natomiast film wielkich polotów. Momentami kiczowaty i przerysowany. Ale ma pewien swój urok. Mimo wszystko świat się nie zawali, jeśli ten akurat tytuł sobie odpuścicie.
Osobiście jestem bardzo ciekawa oryginału, więc zapewne niebawem pojawi się i jego recenzja.
Obsada:
- Ravi - Ajay Devgn
- Banwari T.C. - Asrani
- Dharamurthy - Anil Dhawan
- Iqbal Chacha - Rajendra Gupta
- Gopi - Vindu Dara Singh
Ciekawostki:
- Film jest remakiem produkcji z 1983 roku, o tym samym tytule.
- W oryginale w główne role wcielili się Jeetendra i Sridevi, różnica wieku między tą dwójką to 21 lat. W remaku została zachowana ta sama proporcja. Ajay (47 lat) jest starszy od Tamannah (26 lat) o 21 lat.
- Piosenki "Nainon Mein Sapna" i "Taki O Taki" zostały odtworzone z oryginału.
- Film wypadł bardzo słabo w Box Office.
- Do głównej roli żeńskiej były brane pod uwagę Jacqueline Fernandez, Katrina Kaif, Anushka Sharma i Deepika Padukone.
- Film spotkał się z krytyką.
- Na pierwszych wersjach plakatu promującego film, Ajay Devgn nie ma wąsów. Ostatecznie jednak przed premierą została wydana poprawka tego plakatu, gdzie Ajay ma już wąsy.

Piosenki:
"W oczach mam sny.
"Po tym jak kazał mi zjeść słodycze z Kalkuty.
"Zabrała, zabrała mi serce.
"Kopnij! Daj kopa w tyłek!
"Jej słowa są gorące, ale język ma gorzki.
"Wieczór, w którym nie ma
Cytaty:
Mam taki stary zwyczaj. Najpierw rozśmieszam ludzi, a później sprawiam, że płaczą.
Zbawiciel zawsze jest silniejszy od mordercy.
Jeżeli stracisz swoją godność i życie, już nigdy ich nie odzyskasz.
Ravi: Chcę w przeciągu dwóch dni dokumenty od tego domu.
Narayan Das: Dlaczego w przeciągu dwóch dni?
Ravi: Bo trzeci, będzie twoim ostatnim.
Rekha: Nie wiesz kim jestem!
Ravi: Jesteś córką Sher Singha z nieprawego łoża!
Rekha: Nieprawego? Jak to nieprawego?!
Ravi: Bo wszystko, co robi twój ojciec jest nieprawe, więc jaka ma być córka?
Rekha: Ravi, o mój Boże! Ty krwawisz.
Ravi: Więc powstrzymaj krwawienie.
Rekha: Ale jak?
Ravi: Ej, jest rok 1983, rozerwij dupattę i owiń ją wokół mojej ręki!
Nie miałam okazji póki co sięgnąć po ten film. Jakoś szczególnie się nim nie interesowałam głównie dlatego ze nie przepadam za Ajay'em. Fabuła brzmi całkiem ciekawie. Choć do końca przekonana nie jestem, to myślę że może jednak kiedyś zajrze do tego filmu. :)
OdpowiedzUsuńNie oglądałam tego filmu. Kiedyś mi mignął gdzieś, ale nie byłam nim jakoś zainteresowana, a Twoja recenzja tylko bardziej zniechęciłą mnie do tej produkcji. Nie przepadam za Ajay'em i raczej nie sięgnę po ten film :p
OdpowiedzUsuńNie przepadam za Ajayem, a Bhatia jest mi raczej obojętna, więc się na film nie skusiłam, a teraz widzę, że chyba dobrze na tym wyszłam, bo raczej nie spodobałby mi się klimat tej produkcji. ;/
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc nie pamiętam już tego filmu. Widocznie nie był aż tak rewelacyjny. Jedyne co mi się z nim kojarzy to dobra muzyka i występ gościnny Riteisha, który musiał być interesujący skoro mi się przypomniał :)
OdpowiedzUsuńHmm... muszę coś z Bollywood obejrzeć, ale najpierw muszę pogrzebać nieco w temacie XD Ta konkretna produkcja szczególnie do mnie nie przemawia, ale chyba sobie zrobię mini-maraton i wrzucę do siebie recenzje w ramach jednej z moich "serii" postów :D
OdpowiedzUsuńdrewniany-most.blogspot.com
Nigdy nie widziałam tego filmu, ani plakatu, ani jakiejkolwiek piosenki. Szczerze chyba mnie on nie zainteresuje, może kiedyś. Jednak fabuła mi pasuje i jest dosyć ciekawa. Pomyślę nad tym filmem. :)
OdpowiedzUsuńFilmu nie oglądałam, ale w najbliższym czasie muszę to nadrobić ;) Chociaż zrobię to dla występu specjalnego Riteisha i dla gry aktorskiej Tamannaah. Za Ajayem nie przepadam :/
OdpowiedzUsuń