Można by pomyśleć, że lubię się nad sobą znęcać. Nie lubię Salmana, a pomimo tego oglądam z nim sporo filmów - a przecież jest tyle ciekawych produkcji z moimi ulubieńcami. Ale tak się składa, że jestem strasznie ciekawa fenomenu tego aktora, który na mnie kompletnie nie działa.
No więc zaczynam sprawdzać jego filmy z początków kariery z nadzieją, że tam kryją się odpowiedzi na moje pytania.
Na początek padło na Kurbaan. Nie kierowałam się niczym specjalnym wybierając akurat tą produkcję. Trafiła się, więc obejrzałam.
Przyznam, że jestem trochę rozczarowana. Film zapowiadał się przeciętny, ale świetny początek sprawił, że zaczęłam mieć większe oczekiwania. Niestety mimo, że początek fajny to znaczna środkowa część filmu jest jednym wielkim teledyskiem z przerwami na dialogi, końcówka z kolei trochę nadgania.

Prithvi (Sunil Dutt) i Suraj (Kabir Bedi) przyjaźnią się ze sobą od lat. Prithivi wygrywa w sądzie sprawę o ziemię przeciwko bratu Suraja - Maan Singowi. Inspektor Suraj cieszy się ze zwycięstwa przyjaciela Prithviego, którego popierał od początku, a potępia brata, który sfałszował dokumenty. Wściekły Maan Singh mści się na rywalu zabijając całą jego rodzinę. Prithvi w zemście podpala dom Maan Singha i zabija go. Sąd już prawie uniewinnia Prithiviego z braku świadków, gdy nagle znajduje się świadek zeznający na jego niekorzyść - inspektor Suraj. Od tego czasu Prithvi i Suraj stają się zaciętymi wrogami.

Pewnego dnia dorosła już Chanda spotyka na miejscowym jarmarku młodego chłopka o imieniu Akash. Młodzi bardzo szybko się w sobie zakochują...
Film na początku naprawdę mnie wciągnął i pomimo, że przed seansem byłam do niego sceptycznie nastawiona, to podczas oglądania moje oczekiwania znacznie wzrosły.
Niestety, kiedy zaczyna się wątek miłosny cały czar pryska. Bohaterowie mało mówią, za to jest mnóstwo kiepskich piosenek. Strasznie nużące. Do tego ich "wielka" miłość zrodziła się z powietrza, przez co ciężko było uwierzyć w prawdziwość tego uczucia.

Starsze pokolenie spisało się zdecydowanie lepiej. Zarówno Sunil Dutt jak i Kabir Bedi wypadli świetnie.
Ayesha Jhulka średnio mi się podobała w roli Chandy. Momentami jej postać była trochę irytująca, no i nie mówiła za wiele, raczej tylko ruszała ustami do piosenek, przytulała się do Akasha i sporo płakała w drugiej części filmu. Zdecydowanie aktorsko nie powala na kolana.

Aktorsko nie było rewelacyjnie, ale jakoś tak mnie nie drażnił... no dobra, może momentami było kiepsko, ale ogólnie myślałam, że będzie gorzej, więc da się przeżyć.
Kurbaan to typowa bollywoodzka produkcja z wczesnych lat 90-tych. Ma lepsze i gorsze momenty. Film da się obejrzeć, ale nie jest powalający.
Zdecydowanie nie polecam tym, którzy nie lubią starszych filmów bolly, bo nie wiem czy będą w stanie wytrzymać momentami nużący seans.
Obsada:
- Prithvi Singh - Sunil Dutt
- Kurbaan to szósty film Salmana Khana.
Piosenki:
Filmu nie widziałam i raczej nie obejrzę. Myślę, że nie wytrzymałabym, i wcale nie chodzi o to, że film jest z lat 90-tych. Po prostu nie lubię, jak jest za dużo piosenek, za mało dialogów, albo takie sytuacje znikąd jak miłość głównych bohaterów. Wolę jak jest bardziej rozwinięte.
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekam na twoją recenzję Aashiqui 2. Ten film całkowicie podbił moje serce, i zastanawiam się czy Tobie też się spodobał.
Pozdrawiam!
Również nie oglądałam filmu i myślę że nie obejrzę. Nie przepadam za starszymi produkcjami, jakoś nie wciągają mnie za bardzo. :) Co do Salmana, także zastanawiam się na czym to wszystko polega. Może i jest dość dobrym aktorem, ale daleko mu do SRK czy Aamira, a przecież jest w tej 'trójce' największych Khanów.
OdpowiedzUsuńRównież - tak jak koleżanki - nie obejrzę filmu, bo nie wygląda na to, by mnie zaciekawił, nie lubię Salmana mimo iż obejrzałam już trochę filmów z jego udziałem i wypadł całkiem dobrze, ale nie potrafię się przemóc i go polubić, również nie rozumiem jego fenomenu...
OdpowiedzUsuńniecierpliwie czekam na recenzję Aashiqui, gdyż mam w planach, ale czy warto przekonam się dopiero po przeczytaniu twojego najnowszego posta, pozdrawiam ;)